Witamy wszystkich i zapraszamy w niesamowitą podróż razem z nami do przepięknych Aten, do których dotarliśmy podróżując z Bukaresztu, była to nasza wycieczka objazdowa, w której połączyliśmy Grecję kontynentalną czyli Ateny a także zwiedziliśmy Meteory a następnie popłynęliśmy na piękną Santorini a naszą podróż zakończyliśmy na Krecie. Ponieważ jednak ten temat dotyczy pięknych Aten, chcielibyśmy podzielić się z Wami naszymi spostrzeżeniami, dodać kilka porad a także wspomnieć o tych najważniejszych atrakcjach które zwiedziliśmy.

Oczywiście tak jak w przypadku większości turystów po zakwaterowaniu się w hotelu wyruszyliśmy w miasto a pierwszym punktem naszej wycieczki był oczywiście piękne Akropol i związane z nim zabytki.
 

Akropol

 
Rozpoczęliśmy zwiedzanie od pięknego Łuku Hadriana, który powstał ku czci cesarza Hadriana, był to hołd od Ateńczyków (131 r n.e) , znajduje się on w pobliżu świątyni należącej do boskiego Zeusa. Podążając dalej ścieżką doszliśmy bezpośrednio do Akropolu, po drodze zerknęliśmy  także na Odeon Heroda Attyka, który powstał w 160 roku naszej ery i został zbudowany przez cesarza rzymskiego a dla kogo, oczywiście dla jego żony Regilli. Zainteresowanych informujemy że tutejsze konserwatorium organizuje ciekawe przedstawienia kulturalne. Podążając w południową stronę docieramy do Teatru Dionizosa. Jest to miejsce gdzie narodził się dramat starożytny, dochodziło tu także do uroczystości mających na celu czczenie boga Dionizosa..
 
Najwięcej czasu spędziliśmy oczywiście na wzgórzu Akropolu, zerkając na te wyjątkowe budowle dowiadujemy się że powstały one 650 roku przed naszą erą, a tą na której cześć zostały one wybudowane to oczywiście Atena. Wyobrażaliśmy sobie piąty wiek, kiedy możni architekci w porozumieniu z rzeźbiarzami i inżynierami budują zabytki na które my patrzymy dzisiaj. Wchodząc na górę dostrzegamy dookoła przepiękny widok i nawet palące słońce nie przeszkadzam nam upajać się pięknem tego miejsca. Początek Akropolu rozpoczyna się w Propylea, znajdziemy tu centralną drogę a w jej obrębie kompleks budowli posiadających dwa skrzydła, zarówno kiedyś jak i teraz jest to oficjalna brama do Partenonu. To właśnie ona jest tak bardzo widoczna patrząc z miasta na wzgórze, to nie tylko atrakcja, ale to również symbol a także wiekowy pomnik przypominający dawne czasy starożytnej Grecji.Partenon został wykonany z dwóch rodzajów marmuru, architekci którzy stworzyli to dzieło to byli Iktinosa i Kallikratesa.
 
Podążając dalej docieramy do północnego wzgórza, tam znajdziemy Świątynię Zakonu Jońskiego, dostrzec to można dwa poziomy budowli oraz stuły posągów kobiet podtrzymujących dach budowli. Spędziliśmy w tym miejscu dość dużo czasu obchodząc wzgórza i upajając się widokiem Aten. Warto wspomnieć iż cały kompleks parku archeologicznego to powierzchnia prawie 5 km, położony jest malowniczo u podnóża Akropolu. W skład kompleksu wchodzi oczywiście: Akropol, Teatr Heroda, Dionizosa, Świątynia  Olimpijskiego Zeusa, Wzgórze Nimf, Wzgórze Muz, Starożytna Agora, Biblioteka Hadriana i wiele innych ciekawych budowli. Spędziliśmy na całym tym obszarze prawie pół dnia, słońce grzało już niemiłosiernie, więc zimny napój w jednej z budek przy wejściu na teren parku archeologicznego to było zbawienie.
 
Dla wszystkich, którzy tu dotrą polecamy rozpocząć trasę zwiedzania całego kompleksu od Partenonu na Akropolu, lecz zanim to nastąpi możemy przejść koło łuku Adriana rozpoczynającego cześć deptaku i prowadzi aż do wejścia do Akropolu. W okolicy znajdziemy także: Teatr Dionizosa, Odeon Heroda Atticusa i Starożytną Agorę. Kolejny na naszej był nowy Akropol, jest to muzeum, które warte jest obejrzenia z uwagi na ciekawą kolekcję eksponatów ale także na samą budowlę. My po takiej porcji wrażeń ruszyliśmy do hotelu, odpoczęliśmy i wyruszyliśmy na dalsze zwiedzanie.
 
Podążyliśmy dalej aby odkryć najbardziej historyczne dzielnice miasta, a pierwszą z nich były dzielnice Makriyianni, oraz Thisio i Prisi. Całe popołudnie poświęciliśmy na przechadzanie się po okolicy i zerkanie na tutejsze domy, popijając od czasu do czasu kawkę, w jednej z wielu tutejszych kawiarni. Odwiedziliśmy także kilka sklepów z pamiątkami, choć jeszcze nie widzieliśmy co mamy kupić a skończyliśmy zwiedzanie na tutejszym pchlim targu.
 
Na sam wieczór zostawiliśmy sobie dzielnicę Plaka, ponieważ miejsce to jest jednym z najlepszych aby spróbować tutejszych tradycyjny posiłków greckich, do tego dodaliśmy słynne meze, składająca się z małych dań, jest ich sporo i jest dość duży wybór.
 

Placu Syntagma

 
Kolejnego dnia rozpoczęliśmy rozwiązanie od głównego Placu Syntagma, jest to historyczne centrum miasta, w okolicy znajdziemy również kilka muzeów. My jednak upajaliśmy się promieniami słońca i widokiem otaczających nas gmachów. Jednym z nich był budynek Greckiego Parlamentu oraz Grób Nieznanego Żołnierza. Obok parlamentu znajduje się ogród będący niegdyś częścią pałacu a nieco dalej możemy dotrzeć do starożytnego stadionu olimpijskiego. Kolejne kilka godzin znów spędziliśmy na odkrywaniu lokalnych dzielnic, upajając się aromatem i smakiem tutejsze drinków, soków, wina, kawy i różnych przekąsek. Sporo kawiarni znajdziecie przy ulicy Valaoritou oraz w okolicy Syntagma.
 
na zarowno obiad jak inkolacje polecamy dzielnice: Plaka, Thissio, Koukaki czy Gazi. wieczory zarezerwowaliśmy sobie restauracji naszego hotelu, mieliśmy tam przyjemność zatrzymać się w hotelu intercontinental którego restauracja ulokowana malowniczo na samej górze hotelu ukazała nam przepiękny widok na Akropol który wieczorną i nocną porą wyglądał zjawiskowo kropka jeden wieczór spędziliśmy dając tutejsze kluby pijąc lokalny koktajle kropka wiele barów ulokowanych jest od paleo faliro aż do varkiza.
 
Kolejny dzień i kolejne atrakcje, tym razem znów wróciliśmy na szlak muzeów, chociaż nie obeszło się bez odwiedzenia kilku sklepów, galerii i restauracji. Pierwszym miejscem do którego dotarliśmy to Narodowe Muzeum Archeologiczne, no bo przecież jak Grecja to musi być muzeum przedstawiające starożytne greckie artefakty a kolekcję jaką tu znajdziemy jest jedną z największych na świecie. Po blisko dwóch godzinach zwiedzania wróciliśmy na Plac Syntagma aby odpocząć w cieniu kawiarnianych parasoli i delektować się pyszną late. Kolejnym przystankiem było odwiedzenie jednej z tutejszych stacji metra, znajdziemy tu historyczne mozaiki, wiele ciekawych artefaktów, miejsce o którym mowa to Ateńskie Muzeum Stacji Metra. Następne parę godzin spędziliśmy na spacerach w okolicy centrum podziwiając okoliczną architekturę i piękne budynki w tym te należące to największy hotel ulokowanych właśnie na wspomnianym placu, jednym z takich hoteli jest hotel Grande Bretagne oraz King George.
 
Ostatnim muzeum do którego dotarliśmy to Galeria Narodowa, która wchłonęła nas na bardzo długo. Sam wieczór spędziliśmy w dzielnicach Mec i Pagrati, każda z nich jest inna i każda ma wiele do zaoferowania, mam tu na myśli tawerny bary czy restauracje. Jeśli jesteście maniakami zakupowymi to polecamy będąc na Placu Syntagma aby udać się do położonego obok domu towarowego Attica, ponieważ znajdziemy tam aż 360 sklepów, ponad 800 różnych marek a całość znajduje się w zabytkowym budynku. Jeszcze więcej sklepów znajdziemy w okolicy wzgórza Lycabettus.
 
Kolejny czas spożytkowany był na zwiedzaniu poprzez jej kulinaria, nie ma to jak przez żołądek do serca a tutaj wiele potraw rozpieści wasze podniebienia. Jeśli dysponujecie sporym budżetem możecie rozpocząć kulinarną podróż po Atenach w towarzystwie Michelina i jego gwiazdek, gdzie odkryjecie nowy wymiar kuchni, do tego restauracje w których owe miejsca się znajdują mają zazwyczaj przepiękny widok na Akropol. Jeśli chcecie zanurzyć się w lokalnej kuchni polecamy bary, tawerny i lokalne restauracje.
 

Co zjeść będąc w Atenach

 
Jakie najważniejsze dania lub produkty trzeba skosztować będąc w Atenach. Na pewno pyszne ciasto serowe lub szpinakowe, Tropita, letni przysmak, którym są kasztany pieczone, kukurydzę a także przeróżne rodzaje serów. Dla tych, którzy lubią mięsa polecam wędzone mięso pastrourma oraz ryby a te znajdziemy w Atenach i Pireusu na targach i w restauracjach. Ciężko sobie wyobrazić kolację bez wina, polecamy greckie Krasi. Dodatkowo żaden posiłek grecki nie jest kompletny bez oliwy z oliwek, słodkich pączków która pływają w miodzie oraz bez napoju alkoholowego na bazie raki, miodu i spirytusu czyli Rakomelo i Ouzo. Na koniec lub na początek proponujemy tutejszą filiżankę kawy, będącą rytuałem a może wręcz rutyną, kiedy to o poranku spotykają się lokalni w gronie przyjaciół lub znajomych. Sporo kawiarni znajdziemy na centralnym placu albo w dzielnicach Plaka, Syntagama i Thissio. Najlepszą okolicą gdzie znajdziemy bardzo dużo lokalnych tradycyjnych tower to: Kolonaki, Gazi, Petralona dla drogich restauracji , natomiast Psiri, Plaka, Piraeus, Monastiraki dla miejsc z tradycjami.Znaleźliśmy nawet coś dla wegetarian czyli talerz Ladera składający się z pomidorów, są one nadziewane, fasoli i warzyw a także soczewicy. Na koniec proponujemy ryby a te najlepiej smakują nadmorskiej okolice, polecamy następujące nadmorskie miasta: Varkiza, Lavrio czy  Glyfada.
 
Kolejną bardzo ciekawą opcją jest kolacja z supermarketu, to bardzo dobra, wygodna i przede wszystkim tańsza opcja i ma wiele plusów. Po pierwsze w żadnej restauracji nie dostaniemy takiego wyboru jaki mamy w supermarketach a tam można kupić typowo lokalne produkty, żeby posmakować lokalnej kuchni. Po drugie widok i miejsce wybieramy sobie sami, może to być na przykład hotelowy balkon lub  jedno z wielu tutejszych wzgórz, a jak dobrze poszukamy to możemy mieć widok na Akropol zupełnie za darmo.
 
Zakupy w Atenach
 
Ateny gwarantują wyjątkowe zakupy a największe ulice handlowe znajdziemy w: Ermou,Syntagma,Skoufa, Koloniaki. Polecam także największy targ w Atenach jest nim targ Varvakeios Agora, jest on położony w historycznym centrum i stanowi obowiązkową atrakcję. W niedzielę natomiast w miejscu tym znajduje się pchli targ. Inny targ znajduje się w południowej części Pireusu, lecz jest on otwarty w niedzielę i mieści się na ulicy Alepidou. Wieczór spędziliśmy w restauracji w naszym hotelu, gdzie po raz ostatni mieliśmy okazję podziwiać piękne wzgórze Akropolu wieczorową porą, który w świetle zachodzącego słońca wyglądał zjawiskowo. Kolejnego dnia z samego rana udaliśmy się na przeprawę promową i skąd popłynęliśmy na Santorini. Nasz taksówkarz dał popis jazdy po centrum pędząc przecznicami z prędkością około 100 km na godzinę, nie zważając na wszystko to co było dookoła. Nie potrzebowaliśmy już również kawy, ponieważ nasze ciśnienie podniosło się kilkukrotnie, na szczęście udało nam się dotrzeć na prom z którego wyruszyliśmy do pięknego Santorini, ale to już zupełnie inna historia.
 
 
 

Ukryte miejsca na świecie o których wiedzą nieliczni. Poznaj niepublikowane treści, dołączysz do nas?